sie 30
Hakerzy lubią Justina Biebera
Firma Panda Security odkryła, że cyberprzestępcy wykorzystali Justina Bibera, a konkretniej jego imię i nazwisko do rozprzestrzeniania złośliwego oprogramowania. Co więcej akcja była już przeprowadzana znacznie wcześniej na temtach tj. ostatni odcinek „Lost”. Fałszywe strony o tematyce wschodzącej gwiazdki Pop-u są pożywką dla cyberprzestepców, którzy pozycjonują fałszywe strony w taki sposób aby wchodzili na nie internauci. Po wejściu na taką stronkę wyskakuje komunikat aby zainstalować odpowiedni codec, który w rzeczywistości jest bardzo złośliwym oprogramowaniem. Należałoby także dodać, że tego typu stron odnaleziono w sieci około 200. Strach pomysleć ile komputerów zainfekowanych zostało złośliwym oprogramowaniem. Trzeba jednak przyznać, że cyberprzestępcy doskonale znają tematy, które cieszą się największym zainteresowaniem wśród internautów.